Blog

Moje przemyślenia

Beata Rafalska – Plak

Psycholog

kontakt@psycholog-beata.pl

06/11/2015

Jak bawić się z dzieckiem mając na uwadze jego rozwój?

Jako mama zawsze cenię sobie ten czas spędzany z córką na dywanie. Jest to zwykle moment między praniem, gotowaniem, planowaniem zakupów spożywczych itd, ale cieszę się, że jest. Wyznaję bowiem zasadę, że warto robić coś z dzieckiem przez 15 minut, niż nie robić nic. To jest fajny czas. Buduje naszą więź, a przy okazji rozwija w zabawie wszystko to, co ważne z punktu widzenia funkcji poznawczych, czyli:

-kształtuje koncentrację uwagi, bo dziecko skupia się na tym, co dzieje się w danej chwili

-uczy podążać za instrukcją (jakże ważna umiejętność, gdy dziecko idzie do przedszkola lub szkoły i musi słuchać, co mówi nauczyciel)

-rozwija pamięć wzrokową

-daje doświadczenie sukcesu, gdy udaje się dziecku wykonać zadanie, ale też uczy radzenia sobie z porażką, gdy coś nie wychodzi

-uczy nazywania przedmiotów i odmiany rzeczowników (co jest?, czego nie ma? - jest tygrys, nie ma tygrysa)

Zatem siadamy na dywanie. Z "jajek niespodzianek" udało nam się zebrać niezłą kolekcję różnych zabawek. Wykorzystuje je właśnie do takiej gry. Wybieram kilka zabawek (najlepiej zacząć np.: od 3 lub 5, w zależności od wieku dziecka - Tak robię z 3 letnią córką). Najpierw nazywamy zabawki, przyglądamy się im, opowiadamy sobie o ich wyglądzie. Potem, gdy dziecko już wie na co patrzy, proszę by zamknęło oczy i zabieram jedną z zabawek. Dziecko ma zgadnąć czego nie ma. Potem jest zamiana ról - to jest coś, co dzieci uwielbiają, warto czasem się pomylić, dając przykład, że nic strasznego w takiej sytuacji się nie dzieje i że dorosły też czasem się myli. Robimy tak kilka razy i przechodzimy do zabierania 2, a nawet 3 zabawek. Zabawa nie trwa zbyt długo, ale zauważyłam, że bardzo się małej podoba. Zatem spróbujcie sami. Zamiast zabawek mogą być przedmioty codziennego użytku. W poradni wykorzystuję obrazki ze zwierzątkami lub figurami geometrycznymi. Życzę miłej zabawy.